October 22nd, 2007

Dień PObiedy

Wróciłem do domu o trzeciej z liczenia głosów, żądny informacji (pierwszą połowę niedzieli przespałem, drugą - przesiedziałem w komisji), rzut oka na liveboksa - nie ma internetu. Cholera. Bez przekonania zrestartowałem urządzenie (co nigdy nie pomaga).

Pomogło.

A tak wyglądają wyniki w mojej komisji:
Frekwencja - 72% (prawie nam kart zabrakło)
PO - 57%
numer 1 na liście PO - 44,5%
PiSs - 28%
LiD - 8,3%
PSL - 2,8%
LPR - 1,5%
Polska Partia Pracy - 1%
Samoobrona - 0,3%
numer 17 na liście PO - trzy głosy, ale się dostał :)